Żadne z opisanych tutaj wydarzeń nie zdarzyło się naprawdę.
To jedynie fikcja literacka.

Strony

piątek, 12 lipca 2013

2.Julka, nie udawaj. Co ty tutaj robisz?



Julka:
A co jak siatkarze od razu zobaczą, że nie jestem chłopakiem? Spojrzałam raz jeszcze w lusterko powieszone ku górze. Nie to nie może się nie udać. Teraz, a zwłaszcza po metamorfozie jesteśmy identyczni. Zaufałam bratu i teraz nie mogę się już wycofać. Niczym nie musiałabym się martwić, gdybym zostawiła Miśka w spokoju. I jeszcze Paulina! Nie zdążyłyśmy się pożegnać i nie zobaczymy się teraz tyle czasu. Co jej powiem kiedy będzie do mnie dzwonić? „Sorry , nie mogę gadać, jestem w Spale i udaję Michała, aby nie spierdolić mu kariery reprezentacyjnej ?” Nie, nie powiem spierdolić, ja nie przeklinam, ale Michał owszem. Tak bardzo się do niego upodobniłam, że teraz zachowuje się zupełnie jak on, nawet samotnie?
Po kilkugodzinnej jeździe w końcu dotarłam na miejsce. Przed budynkiem stała już cała reprezentacja wraz ze sztabem. Zaparkowałam i wysiadłam z samochodu. Szybkim krokiem dotarłam do trenera Anastasiego i zameldowałam się. Za chwilę wszyscy byliśmy już w środku. Po drodze zapoznałam się z całą reprezentacją. Stanęłam pierwsza przed recepcją i dostałam kluczyk z numerkiem 62. Trener opowiedział nam cały przebieg dzisiejszego dnia i udał się do własnego pokoju. Nie zwlekając, poszłam do siebie. Wczłapałam się po schodach i dotarłam do drzwi z numerem 62. Przekręciłam kluczyk i moim oczom ujawnił się mały pokoik z dwoma łóżkami, telewizorem i kilkoma szafkami. Rzuciłam się na łóżko i wpatrywałam się w sufit. Nagle do pokoju wszedł wysoki brunet z lekkim zarostem z niebieską walizką, którą niechętnie ciągną za sobą.
- Cześć, jestem Zbyszek – powiedział wyciągając rękę w moją stronę.
- Michał – powtórzyłam jego czynność i lekko się uśmiechnęłam. Dlaczego on mi się przedstawił? Przecież poznaliśmy się przed budynkiem.
-Wygląda na to, że będziemy razem w pokoju. – odparł radośnie, siadając na łóżku. – Idę do chłopaków, grają w pokera idziesz ze mną ?
- Jasne – Odparłam i niechętnie wstałam z łóżka. Już miałam otwierać drzwi kiedy moim oczom ukazał się radosny trener Anastasij.
- Michał, jako że jesteś w reprezentacji po raz pierwszy zapraszam cię do pokoju obok do fizjoterapeuty – powiedział pokazując rząd białych zębów.
Wyszłam z pokoju i skierowałam się do pokoju który wskazał trener. Zapukałam i po chwili usłyszałam głośne „Proszę”. Weszłam niepewnie uchylając lekko drzwi.
- Dzień dobry. – Odparłam wesoła. – Trener mówił, że miałem się zgłosić.
- O cześć Michał. – uśmiechnęła się Paulina, wychylając się spod biurka. – Siadaj wypełnisz tylko tą kartę i jesteś wolny.
- Cześć Paula, nie wiedziałem, że tu pracujesz – odwzajemniłam uśmiech. Usiadłam na krzesełku, a Paulina położyła przede mną arkusz papieru, w którym trzeba było coś wypełnić. Od razu zabrałam się za wypełnianie. Nawet nie wiedziałam, że tak dużo wiem o swoim bracie. W końcu wszystko było już zapisane.
- Skończyłem. – uniosłam głowę i spojrzałam na Paulinę. Dziwnie się na mnie spojrzała, a ja przetarłam twarz ręką. – Mogę już iść ?
- Jasne. – odpowiedziała mi , a ja powoli wstałam z krzesełka i skierowałam się do wyjścia. – Czekaj … - przerwała mi , a ja spojrzałam na nią niepewnie. Podeszła do mnie, stała dość blisko i zrobiła wielkie oczy. – Julia ?
- Coo ? – zaśmiałam się. – Chyba za bardzo za nią tęsknisz – próbowałam się jeszcze jakoś wybronić.
- Julka, nie udawaj. Co ty tutaj robisz?
- Kiedy poszłaś, poprosiłam Michała żeby pomógł mi w przemeblowaniu pokoju. Ale podczas znoszenia biurka, Michał złamał nogę. Poprosił mnie abym go zastąpiła.
- I ty uważasz, że to się uda? – zapytała niepewnie.
- Też w to wątpiłam, ale widzisz, nikt się jeszcze nie domyślił. Proszę tylko nie mów nic trenerowi – poprosiłam ją.
- Dobrze – uśmiechnęła się do mnie i mocno mnie przytuliła.
- To ja spadam, potem pogadamy – pomachałam jej ręką na pożegnanie i wyszłam.
Poszłam do pokoju Ziomka i Igły. Chłopaki grali w pokera, a kiedy weszłam zaprosili mnie do gry. Usiadłam obok Zibiego, a Kuraś na nowo rozdał karty. Gra ciągnęła się do południa. Gralibyśmy jeszcze dłużej, ale trzeba było iść na trening. Każdy poszedł do swojego pokoju. Zabrałam potrzebne ubrania i weszłam do łazienki. Szybko się przebrałam i popsikałam dużą ilością perfum dla mężczyzn. Po niecałych 5 minutach byłam gotowa na trening. Kiedy wyszłam, na łóżku siedział Zbyszek, przebrany w odpowiedni strój. Na mój widok zrobił dziwną minę i zaczął się śmiać.
- Golisz nogi? – spytał cały rozbawiony.
- Przegrałem zakład – odpowiedziałam niepewnie.
- Aha – powiedział spuszczając głowę w dół.
Zaśmiałam się lekko i ruszyłam w kierunku drzwi, a za mną od razu Zbyszek. Po chwili przyłączyli się do nas Łukasz z Krzyśkiem.
- Poczekajcie na Paulinę – krzyknął Igła.
- Paula szybciej – powiedział Zbyszek po czym niechętnie odwrócił się w jej stronę.
Paulina :
- No przecież idę! – Odkrzyknęłam mu i truchtem podbiegłam do chłopaków. Kiedy stałam już koło nich Zbyszek spojrzał się w moją stronę i podniósł jeden kącik ust. – Co ? – spytałam odwzajemniając uśmiech.
- No czy ja coś mówię? – spytał jakby nie wiedział o co mi chodzi.
- Nie musisz nic mówić.
-Ej, chłopaki wiecie co może my pójdziemy trochę szybciej, bo kochasie raczej woleliby zostać sami. – powiedział Krzysiek, a ja od razu spojrzałam na niego spod byka. Ku mojemu zdziwieniu reszta chłopaków (w tym dziewczyny przebranej za chłopaka) przytaknęła i za chwilę byli już od nas oddaleni o około 5 metrów.
- No to zostaliśmy sami – powiedział Zibi charakterystycznie poruszając brwią.
- Przestań – zaśmiałam się lekko i walnęłam do w ramię.
- Wiesz, że Kaniu goli nogi – zaczął ni z stąd ni z owąd siatkarz. Michał to może i nie, ale Julka tak.
- O jakim koniu wy gadacie?! – spytał przerażony Piter wpychając się pomiędzy nas.
- Nie o koniu, tylko o Kaniu, debilu – odpowiedział mu z powagą Bartman.
- To się mówi, że o Michale, a nie ! – odparł oburzony Piotrek, wyprzedzając nas.
Przez resztę drogi nie odzywaliśmy się za bardzo do siebie, mimo tego nadal szliśmy spacerkiem. Na trening dotarliśmy z pięciominutowym spóźnieniem. Resztę siatkarzy już dawno się rozciągało. Trener spojrzał na Zibiego i jednym ruchem głowy rozkazał mu rozgrzewkę .
- Co tak długo? – spytał Winiar z tym swoim uśmieszkiem.
- Pewnie się zgubili – odpowiedział za nas Bartek, biorąc to w tak zwane zajączki.
- O koniach rozmawiali. – odparł Piotrek siedząc na podłodze. Wszyscy spojrzeli na niego ja na głupka i parsknęli śmiechem. – No co, przecież słyszałem – lecz nikt na niego nie zwracał już najmniejszej uwagi.
Po chwili zaczęli grać. Za każdym razem kiedy Julia dobrze zaserwowała, odbiła albo przyjęła od razu się uśmiechałam. Zauważył to Zbyszek, który od razu znalazł sobie temat do żartów.
- Paula…
- Zbyszek GRAJ ! – krzyknęłam do niego nie dając mu dojść do słowa.
Przez kolejne cztery godziny, chłopaki grali w siatkówkę. Chodź co i raz grę trzeba było przerwać z powodu pogawędek chłopaków. Czasami zastanawiam się jak Andrea sobie z nimi radzi. Po treningu wszyscy poszli do swoich pokojów. Byli już tak wykończeni, że nie mieli ochoty na żadne gry, czy oglądanie. Weszłam do pokoju i od razu ruszyłam w stronę łazienki. Brałam długi prysznic, aby uświadomić sobie, że jestem w Spale z takimi cudownymi osobami, a wśród nich jest ktoś taki jak Julia. Wyszłam z łazienki, weszłam pod kołdrę i zamknęłam oczy.
- Dobranoc – usłyszałam za ściany ciepły głos Zbyszka , a na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. 


***
Hej :) Oto mamy rozdział 2. Mam nadzieję, że was za bardzo nie zanudziłam ;) Rozdział trochę krótki, ale postaram się pisać więcej. Zapraszam do czytania!
P.S Jakby ktoś chciał, abym informowała go o kolejnych rozdziałach, niech zostawi swój numer GG. W inny sposób nie informuję!

Dzisiaj jest mecz Polska : Bułgaria ;) Jaki obstawiacie wynik? ^^

12 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Taa nie żeby coś ale chyba pisze się Anastasi a nie Anastasij ;p
    Dobrze, że zmieniłaś tak jak ci mówiłam bo było by to dziwne, że Zbyszek przyjeżdża do Spały już od kilku lat i że niby on ma chodzić i zwiedzać pokoje? XD
    Trochę za szybko wydaje mi się że Paulina poznała Julkę. I trochę to dziwne, że Paula usłyszała "za ściany ciepły głos Zbyszka" to on nieźle musiał krzyknąć w swoim pokoju, żeby ta go usłyszała.
    Obstawiam 3:1 dla nas :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej, następnym razem będzie lepiej ;)
      Ale tamtego że zwiedza pokoje już nie ma ;D
      Zapamiętam o Anastasim, czy jak to tam :D

      Usuń
    2. A jeśli chodzi o Spałę, to muszę przyznać rację autorce. Ściany nie są tam zbyt grube i uwierzcie mi, wcale nie musiał krzyczeć by Paula go usłyszała ;) Rozdział oczywiście genialny! Nie mogę się już doczekać następnego ! ;)
      W międzyczasie zapraszam do mnie ;)
      http://mojasiatkarskaprzygoda.blogspot.com/

      Usuń
  3. fajny rozdział :)
    E tam błąd może popełnić każdy :d
    Czekam z niecierpliwością na następny :P
    Pozdrawiam MalinowaSłodycz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hahahahaha,leże xd 'golisz nogi ?' - Zibi rozwala xd a mogłabyś mnie na blogu u mnie informować tak jak do tej pory ? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój komentarz będzie chyba pierwszym hejtem na tym blogu! :-D To znaczy, postaram się jakoś uargumentować swoje zdanie, bo nie mam zamiaru zmierzać Cię z błotem, bo to nic nie da. Po pierwsze, to Julka chyba jest taką jakby 'chłopczycą'. Najwidoczniej mało ludzi znam, bo nie wyobrażam sobie dziewczyny/kobiety, która ma 192 centymetry wzrostu i wagę równą 87 kilogramów (tak bynajmniej, podaje Wikipedia). Chodzi mi po prostu o to, że Julka musi mieć podobną budowę ciała do Kubiaka, aby nikt jej nie rozpoznał. I tyczy się to też do jej zasięgu w bloku i ataku, oraz umiejętności siatkarskich. :) Ta dziewczyna musi być niezwykle silna! :-D Ciekawa jestem jak sobie poradzisz z opisywaniem sytuacji na siłowni, bo wydaje mi się, że jak na kobietę przystało, Julka nie będzie chyba w stanie podnieść aż tak ciężkiej sztangi jak reszta drużyny. Poza tym całkiem zabawnie przedstawiasz takie mankamenty jak na przykład ogolone nogi. :D Całkiem zabawnie Ci to wyszło. Oprócz tego znalazłam w tekście drobne literówki, ale z tym to raczej nie powinno być problemu, bo sama sobie przejrzysz potem rozdział i poprawisz to i owo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sytuacje takie jak opisujesz, z wyglądem kobiety która udaje mężczyznę, próbuje przedstawić w sposób zabawny. Wszystko to będzie dokładnie opisane w dalszych rozdziałach. A literówki? Spróbuje się poprawić ;D

      Usuń
    2. Nie mam na myśli sytuacji, które opisujesz. Tak, są ona pokazane w sposób zabawny, ale jeśli mam się czepiać szczegółów, to akurat dziewczyna udająca chłopaka w tym przypadku nie przejdzie. Ktoś przecież musiał wcześniej widzieć Kubiaka i to jak ona gra. A tu nagle jedzie sobie ta cała Julka i nikt się nie domyśla, że to nie Michał. Troszkę dziwne. :/

      Usuń
  6. Ale to nie jest Michał Kubiak tylko nowa postać Michał Kaniewski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no tak faktycznie, przepraszam mój błąd! :--) Ale to i tak nie zmienia zbytnio faktu, że Julka musi być dosyć dobrze zbudowana :---D

      Usuń